animals

Pomagajmy schronisku

11.12.2013 r. Odwiedziłam pieski schroniskowe. Byłam na spacerze z trzema psami, każdy po godzinie. Już w lesie nie jest kolorowo, za to czuć wilgocią, taką leśną. Każda pora roku może zachwycać i w każdym czasie. Dotleniona, wybiegana wróciłam do domu. Nikt do mnie dzwonił w sprawie wyprowadzannia psów schroniskowych, czy oznacza to, że nikomu się nie chce?

Pieski po kolei, tak jak wstawione na stronę, z boksów 1, 6, 9. Na polanie (zdjęcie u dołu), bez opiekuna przebywał duży, beżowy piesek. Szczekał i nie oddalał się zbytnio. Spotkałam go po raz pierwszy i nie wiem czy jest kogoś, czy zagubiony?

psy ze schroniska 082 psy ze schroniska 083 psy ze schroniska 080psy ze schroniska 084 psy ze schroniska 079 psy ze schroniska 077psy ze schroniska 091 psy ze schroniska 094 psy ze schroniska 095psy ze schroniska 108 psy ze schroniska 085 psy ze schroniska 086 psy ze schroniska 107psy ze schroniska 087psy ze schroniska 098 psy ze schroniska 100 psy ze schroniska 101

psy ze schroniska 088 psy ze schroniska 089 psy ze schroniska 090psy ze schroniska 106 psy ze schroniska 105

27.11.2013 r. Trzeci tydzień nie byłam w schronisku. Opiekuję się kotkami – karmienie, wizyty u weterynarza itp. Sprawdziłam w kalendarzu internetowym , że w dniu dzisiejszym imieniny obchodzą: Achacy, Astryda, Barłaam, Bernardyn, Damazy, Dominik, Franciszka, Gustaw, Gustawa, Irenarch, Jakub, Jozafat, Maksym, Maksymilian, Prymityw, Sekundyn, Stojgniew, Walerian, Walery, Wergilia, Wirgilia, Wirgiliusz, Zygfryd, Zygfryda, Żaneta. Życząc wszystkiego najlepszego solenizantom mam jednocześnie prośbę o spełnienie spacerów psom schroniskowym. One cieszą się z każdej wizyty ludzi, szczekają, jest głośno. Będąc na spacerze z psem wiem czy ktoś przyszedł do schroniska. Wszystkie pieski domagają się wtedy zainteresowania, szczekają aż do chrypki. Proszę zostańcie przyjaciółmi psów schroniskowych. Wymagane jest zaświadczenie od lekarza pierwszego kontaktu, że nie mamy przeciwwskazań do pracy ze zwierzętami w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Zaświadczenie lekarze wydają bezpłatnie. Z zaświadczeniem idziemy do kierownika schroniska, podpisujemy umowę – po zapoznaniu się z regulaminem dotyczącym wyprowadzania psów. Formalności trwają do pól godziny. Potem udajemy się do pracownika schroniska, który nam powie co dalej – wpisujemy się do dziennika wyprowadzeń psów, bierzemy smycz i z pracownikiem udajemy się do boksu, z którego pracownik wyprowadzi nam pieska. Wszystkie pieski wyprowadzane na spacer są łagodne, ale tak spragnione spaceru, że wybiegają z boksu i ciągną do przodu. Możemy poprosić o pieska – przynajmniej za pierwszym razem, małego, spokojnego. Proszę pomagajmy psom ze schroniska, może na spacerze zakochamy się w zwierzaku i adoptujemy go na zawsze. Proszę jeszcze pamiętać, że jeśli nawet nie ma zapisu w umowie adopcyjnej o zakazie trzymania psów na uwięzi, to nie trzymamy tych biedaków na łańcuchach dla zasady. Rzadko kto robi psom prezenty. Zacznijmy od piesków schroniskowych. Jeśli macie jakieś wątpliwości proszę o kontakt: legnica.toz@gmail.com, 694 915 980, 76 866 45 27 – Wiesława Filip

08.11.2013 r. Dzisiaj wyprowadziłam pieska spod siedemnastki. Chłopak na medal, ale na łańcuchu u swoich przyjaciół – opiekunów wisiał jak nic. Zamiast iść do przodu i ciągnąć za sobą wyprowadzacza, to on czując opór uwięzi na szyi, robił kółeczko wkoło osoby trzymającej smycz. Na spacerze miałam też pieska z boksu 21 – piękna „bestia”. Byłam na wybiegu z chłopakami spod 10, jeden z nich biegał za rzucanymi zabawkami, a drugi nie był zainteresowany. Na wybieg dostałam też pieska z boksu 10 H. Wiek pieska emerytalny, ponosił patyki, poszczekał. Niestety zapomniałam aparatu fotograficznego i nie ma zdjęć. Będąc na wybiegu ze starszym pieskiem zobaczyłam młodych ludzi – kobietę tulącą szczeniaczka i mężczyznę raz po raz głaszczącego małego pieska. Spotkałam ich na przystanku czekających na 15-tkę. Wracali do domu z pieskiem za pazuchą. Rozmawialiśmy chwilę o karmieniu. Byli mili w stosunku do mnie tzn. lubią ludzi, to lubią też zwierzęta. Ich piesek tydzień temu umarł, dlatego przyjechali do schroniska po drugiego. Ze względu na dzieci nie zdecydowali się na pieska dorosłego, ale też nie poszli drogą snobów i nie kupili „rasowego” z pseudohodowli. Tylko pochwalić takie zachowania! W tym samym czasie z wybiegu dla piesków (piesek nie był zbytnio ruchliwy i nie specjalnie reagował na rzucane zabawki) zobaczyłam starszą panią z koszykiem wiklinowym dla kotów. „Dogoniłam” ją na drodze do przystanku. Zagadnęłam – czy przygarnęła kotka, czy oddała do schroniska. Przykro mi się zrobiło kiedy kobieta powiedziała, że przyniosła 3 letnią kotkę – bo pani!, tyle sierści było wszędzie, uczulona jestem (podniosła rękaw płaszcza odsłaniając niby uczuloną skórę. Bez lupy nic nie zobaczyłam). Mówiła: wynosiłam ją kilka razy, ale wracała. Nie była wysterylizowana i często rodziła, a małe topiło się. Zganiłam ją, że tak nie można, że zwierzęta czują, że ślepe mioty może uśpić lekarz weterynarii. – Mieszka pani z ponad 40 – letnią córką, z 20 – letnimi wnukami i nikt nie zaprotestował, nie pomyślał o sterylizacji kotki. Nie zaprzyjaźniliście się ze zwierzakiem, tylko pozbyliście się problemu! Pani się zmiarkowała, ale wyraźnie było jej lżej, że wraca z pustym koszykiem.

****

29.10.2012 r. Jak się pewnie domyślacie byłam w schronisku wyprowadzać pieski . Do grona wyprowadzających dołączył Pan – nie poznałam go, ale pewnie będę miała okazję. Wyprowadza najbardziej szalonego, młodego i kochanego Tygryska. Nie przyznałam się , że ja dostałam Tygryska na spacer. Pracownik schroniska zapytał: bierze pani tego? A co mam nie brać, odpowiedziałam, że tak. Zaraz po zapięciu smyczy w boksie – przez pracownika i po otwarciu bramki Tygrys ruszył z kopyta, a ja za nim ślizgiem po trawie na 4 literach. Podniosłam się – trzymając mocno smycz, żeby skubany nie dał dyla w długą i wtedy drugi raz zaliczyłam ślizgiem trawę. Na tym mój spacer z Tygryskiem się zakończył. Nie dałam radę go przytrzymać. Potem słyszałam mądre rady, że Tygryska przed spacerem trzeba dawać na wybieg, tam zrobi kilka rundek i jest na spacerze okiełznany. Plusem tego zdarzenia jest to, że bez widoku krwi test na osteoporozę mam zrobiony. Wyszedł bardzo dobrze. Nic połamanego i nic nie boli. Dzisiaj natomiast wyprowadziłam 3 pieski spokojne tzn. nieszalone. Na spacerze z pieskiem Grzesiem byłam z Panią Marią, która wyprowadzała amstaffkę Dorotkę. Pieski były w stosunku do siebie i do nas bardzo łagodne. Amstaffka nas oczarowała – dziewczyna cudo i do adopcji. Następne psy wyprowadzałyśmy osobno, ponieważ nie były dla siebie miłe. W Lasku Złotoryjskim już jesień nie zachwyca kolorami, na ziemi leżą zwiędnięte liście. Ścieżki pokryte grubą warstwą liści, jakby kołderką.Dorotka i Grzesiu Dorotka i Grzesiu1

pieski 010 pieski 015 pieski 017 pieski 014 pieski 019 pieski 020 pieski 022 pieski 023 pieski 024

****

18.10.2013 r. Wczoraj byłam po raz kolejny w schronisku. Po 3 godzinach aktywnego spaceru jestem zmęczona, ale 3 psy po spacerze, wybiegane – ponieważ dostosowuję się do ich tempa. Psów nie spuszczamy ze smyczy, bo po pierwsze nie znamy ich tak dobrze i nie wiemy czy zechciałyby wrócić do nas, a po drugie nie wiemy czy nie wdałyby się w konflikt z innymi psami lub ludźmi. Zapewniam, że wyprowadzane psy są łagodne, można im poprawiać obrożę, prostować smycz zaplątaną pomiędzy łapami, głaskać. Spacer trwa około godzinę, można dłużej, ale w boksach czekają spragnione spaceru następne pieski. Przyłączcie się do wyprowadzających psy ze schroniska! Można to robić od poniedziałku do soboty w godzinach od 8-00 do 15-00. Potrzebne jest zaświadczenie od lekarza pierwszego kontaktu, że nie ma przeciwwskazań do wyprowadzania psów ze schroniska. Kontakt ze schroniskiem 76 856 63 48, lub ze mną 694 915 980.kociaki Szynalskiej 015 kociaki Szynalskiej 018 kociaki Szynalskiej 020 kociaki Szynalskiej 021 kociaki Szynalskiej 022 kociaki Szynalskiej 026 kociaki Szynalskiej 028 kociaki Szynalskiej 023 kociaki Szynalskiej 035 kociaki Szynalskiej 037 kociaki Szynalskiej 025 kociaki Szynalskiej 030 kociaki Szynalskiej 036

****

13.10.2013 r. Wczoraj byłam w schronisku. Wyprowadziłam 3 pieski. Poza mną wyprowadzała psy jeszcze jedna kobieta. 20131012_121328 20131012_131248 20131012_141305

dzieło Asi1Tego pięknego kwiata zrobiła Asia wykorzystując uroki jesieni. Asia i Weronika spacerowały ze mną i psami po przepięknym legnickim Lasku Złotoryjskim.20131012_121808

****

11.10.2013 r. Wczoraj byłam w schronisku. Oprócz mnie były jeszcze 3 panie. To za mało, żeby każdy pies wyszedł raz dziennie na spacer. Przynajmniej powinno nas być 15 – 20 osób dziennie. To nie jest nierealne! Ruszcie tyłki i jak już będziecie w schronisku podarujcie spacer dwóm, trzem psom. Wydawałoby się, że jesteśmy w schronisku na etacie (wciąż te same osoby), a my robimy to charytatywnie. Połączcie przyjemne z pożytecznym. Przyjemne, bo wysiłek jaki włożymy wyjdzie nam zakwasami – tak jak na siłowni, a pożyteczne – to sami sprawdzicie, radość psów z wyjścia z boksu i powrót z jęzorem na wierzchu. pieski 002 pieski 006 pieski 008źle ustawiona data i godzina w aparacie.

****

01.10.2013 r. Wczoraj byłam w schronisku wyprowadzać pieski na spacer. Chciałam wziąć Maxia, ponieważ widziałam go na spacerze w ubiegłym tygodniu. Wcześniej Max wypuszczany był na wybieg, taką usłyszałam odpowiedź od pracownika kiedy chciałam tego właśnie pieska wziąć na spacer. Niestety spóźniłam się, a właściwie stety, bo Maxiu został adoptowany w sobotę, w dobre ręce – usłyszałam. Bardzo ucieszyłam się. Maxiu trzymaj się i niech nie brakuje Tobie jedzenia i głaskania ze strony Twoich Opiekunów! Wszystkie zwierzęta zasługują na szacunek i pomoc ze strony ludzi.

psy ze schroniska 065 psy ze schroniska 070 psy ze schroniska 067 psy ze schroniska 073 psy ze schroniska 075

Fot. Wiesława Filip

****

28.09.2013 r. Te zdjęcia zrobiłam 27 września podczas spacerów z psami. Każdemu podarowałam godzinę przechadzki, tarzania się w trawie, skubanie jej. Zapraszam do schroniska na wyprowadzanie psów, będzie nas więcej, częściej psy będą wychodziły z boksów wyprostować kości. W obecnej chwili na jednego psa przypada spacer raz w tygodniu. Przydałoby się, żeby wychodziły codziennie.  Kontakt schronisko 76 856 63 48 lub Wiesława Filip 694 915 980

psy ze schroniska 044 psy ze schroniska 049 psy ze schroniska 054

Fot. Wiesława Filip

****

25.09.2013 r. Byłam w schronisku. Jestem zwykle 3 razy w tygodniu, chyba, że pada. Przychodźcie wyprowadzać pieski. Można podjechać na rowerze (jak ja to robię), poprawić kondycję, a w czasie wyprowadzania zrzucić zbędne kilogramy, wymodelować biodra, uda, łydki – przyjemne z pożytecznym. Psów nie ma co się obawiać. W boksach wszystkie szczekają, biegają, a na smyczy nie interesują się nami, ciągną do przodu. Po 15 minutach zwalniają, tarzają się na trawie, kąpią w zbiorniku wodnym. Można je głaskać, przytulać bez obawy, ale oczywiście możemy trzymać dystans. Proszę dzwonić, pytać 694 915 980.

22.09.2013 r. Nadal chodzę do schroniska i wyprowadzam psy na spacer. Robię to 2 – 3 razy w tygodniu. Przychodźcie również. Jest niewiele osób wyprowadzających psy, dlatego każdy z psów jest raz w tygodniu na spacerze. Dołączcie do nas, żeby każdy pies schroniskowy był na spacerze codziennie. Jest w legnickim schronisku wybieg dla psów, na którym może przebywać jeden pies, ponieważ dwa i więcej by się gryzły, chyba, że przebywają razem w boksie. Na tym wybiegu nie ma urządzeń, którymi psiaki mogłyby się bawić – mam na myśli urządzenia do zabawy dla psów. Jak wiadomo pies pozostawiony sam sobie będzie się nudził, nawet na przeogromnym terenie. Pies do zabawy potrzebuje towarzysza, dlatego bierzemy psa przynajmniej na godzinny spacer lub bawimy się z nim na wybiegu.

11.09.2013 r. Zero kontaktu na mój numer. Czy oznaczać to ma, że nikomu się nie chce, za darmo, pobyć z psami w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt. A gdybym napisała, że można nieźle zarobić na tym interesie, czy teraz ktoś zadzwoni? Dzisiaj wyprowadziłam 3 psy. Duże były, ale miziaki. Jednego nazwałam Pan Ciapa, pies cudo. Wielki pies o gołębim sercu. Właśnie o nim pomyślałam, że gdybym nie miała w mieszkaniu 2 psów, to tego bym przygarnęła. One wszystkie są kochane!

psy ze schroniska 027 psy ze schroniska 032 psy ze schroniska 034 psy ze schroniska 036

Fot. Wiesława Filip

****

09.09.2013 r. Dzisiaj też byłam w schronisku. Siąpił deszcz, ale co tam, jak trzeba to trzeba. Wsiadłam na rower i pojechałam. Z cukru nie jestem, nie rozpuszczę się. Z Osiedla „Piekary” pod szpitalem wojewódzkim, na Ceglaną. Dojechałam na 11:00, ponieważ o 10:00 adopcyjny kotek miał kontrolę weterynaryjną. Na miejscu wyprowadziłam 3 psy, trochę większe niż pierwszym razem, bo widać radzę sobie. Pierwszy pies biegał dokoła mnie jak konik na lonży i przez pierwsze 15 minut naszego spaceru chciał wracać do boksu. Pomyślałam, że pewnie uwiązany był przy budzie i boi się przestrzeni. Daliśmy radę i dalsza część spaceru była przyjemnością dla pieska, dla nas. Drugi psiunio (niestety nie znam jeszcze imion piesków) wyrwał z boksu, a ja za nim w tenisówkach po mokrej trawie, trzymając mocno smycz. Musiałam trzymać fason, widziałam, że patrzą na mnie pracownicy. Nie jestem zbyt duża, ale nieporadna też nie. Ten piesek ciągnął do przodu w obejściach schroniska, poza – spacer z nim był radością. Trzeci piesek, tak jak poprzednie – z boksu wyleciał jak huragan, ale im dalej od schroniska – było coraz lepiej. Przez cały czas spaceru starałam się mówić coś do nich. Niech wiedzą, że nie każdy człowiek jest zły i tym może zaufać. Zapomniałam tym razem zabrać aparatu fotograficznego i nie mam zdjęć. Nie zabrałam też kaloszy. Kamila poprzednim razem przegoniła mnie po gęstych zaroślach, wilgotnych. Kalosze byłyby w sam raz. Dzisiaj też by się przydały, bo trawa była mokra od deszczu. Może ktoś chce dołączyć do wyprowadzających pieski ze schroniska? Ja idę w środę, tel. 694 915 980

07.09.2013 r. Wczoraj byłam w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Legnicy wyprowadzać psy na spacer, po raz pierwszy. Kierownik schroniska Pan Leszek Boksa zaprosił mnie do biura w celu podpisania umowy na wyprowadzanie psów. Przed podpisaniem przeczytałam dokładnie regulamin i umowę, przedłożyłam zaświadczenie o braku przeciwskazań do pracy ze zwierzętami w schronisku (wypisuje bez problemu i za darmo lekarz pierwszego kontaktu, oczywiście wcześniej trzeba się zarejestrować do lekarza). Z koleżanką wyprowadziłyśmy po 3 psy. Z każdym po 1 godz. (można być dłużej z psem na spacerze, ale nie krócej). Dysponowałyśmy 3 godzinami i dałyśmy szczęście 6 psom. My też naładowałyśmy się pozytywnie. Wszystkie czynności w schronisku przy zwierzętach wykonywane są za wiedzą pracowników lub przez nich: wpisanie do rejestru wyprowadzeń psów na spacer, wyprowadzanie psów z boksów, wprowadzanie do boksów po spacerze itp. Psy wyprowadzone z boksów są przeszczęśliwe. Rwą do przodu, obwąchując wszystko dookoła. Spieszą się jakby chciały dogonić wczorajszy dzień. Po godzinie spaceru psy były dosyć zziajane i nawet bez oporu wchodziły do boksów. Byłyśmy od godziny 10:00 do 13:00 i specjalnie zwracałam uwagę czy w boksach psy mają wodę, miały. W czystych, stalowych miskach była nalana do pełna świeża woda. W boksach, gdzie przebywały dwa psy (mówię o boksach, z których brane były psy na spacer, w innych nie sprawdzałam) stały dwie stalowe miski ze świeżą wodą. Boksy były czyste, pieski załatwiały się na spacerze. Będę przychodzić do schroniska przynajmniej co drugi dzień i wyprowadzać psy. Każdy może tak zrobić, zwłaszcza ten kto nie może lub nie chce wziąć zwierzaka do domu. Ja mam w domu swoją gromadę, ale z uwagi na fakt, że tylko kilka osób w 100 tysięcznej Legnicy zadeklarowało się wyprowadzać pieski na spacer, a tym samym dawać im namiastkę Domu, podjęłam się tego zadania. Do domu wróciłam zmęczona, ale zadowolona. Na tym mój dzień się nie skończył, przede mną były jeszcze dwa wyprowadzenia na spacer moich piesków, obowiązki rodzinne, mecz Polska – Czarnogóra, karmienie bezdomnych kotów i inne. Każdy może wyprowadzać pieski ze schroniska, przynajmniej spróbować! Tel. do legnickiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt 76 856 63 48 lub do mnie 694 915 980

psy ze schroniska 001 psy ze schroniska 002 psy ze schroniska 004 psy ze schroniska 005 psy ze schroniska 007 psy ze schroniska 013 psy ze schroniska 015 psy ze schroniska 016

Fot. Wiesława Filip, zakaz kopiowania

****

09.09.2013 r. Szczeniaczków nie było w kojcu. Zostały adoptowane. To dobra wiadomość. Życzymy psiakom odpowiedzialnych i wyrozumiałych Opiekunów. Małe pieski tak jak dzieci, ucząc się życia nieraz nieźle narozrabiają.

W schronisku, na przeciwko wejścia do biura dla pracowników, stoi kojec dla szczeniaków. Wczoraj tj. 06.09.2013 r. były 2 prześliczne, czarne maluchy, 2-3 miesięczne do adopcji. Tel. 76 856 63 48

psy ze schroniska 025

Fot. Wiesława Filip