animals

Czarny kocurek

29.09.2013 r. Kotka znowu nie ma – uciekł, tak mówi pani Halina. Zapytała, ściągając wałki z włosów, czy macie kotki, które nie załatwiają się na podłogę, bo tego oddałabym do ochronki. Popatrzyłam na nią i z przyjemnością zdjęłabym jej te wałki razem z pióropuszem. Myślałam, że ludzie są reformowalni. Pewnie tak jest, ale nie z tą kobietą. To co mi powiedziała powaliło mnie z nóg: moją wnuczkę roznosi, ona musi mieć kota, bo wtedy jest spokój. To może oznaczać tylko jedno – kotka mała ma do zabawy. Był u mnie tydzień, załatwiał się do kuwety, nie lubił brania na ręce, ale wskakiwał na kolana. Nie często, ale wskakiwał z własnej potrzeby. Żałuję, że oddałam kotka, tym bardziej, że noce są chłodne, a on ma 3 miesiące. Szukałam go wczoraj i dzisiaj, pytałam zbieraczy złomu po kontenerach. Nawet jeden pan widział małego, czarnego kotka na Grota Roweckiego, więc poszłam tam, ale nie znalazłam. Proszę szukajcie. Chociaż to kocurek, to ma na imię Lila.

22.09.2013 r. Tak jak przypuszczałam kotek zaginął pani Halinie z Gałczyńskiego, która od małego wypuszczała kotka na dwór. Dodatkowo 4 letnia wnuczka tej pani bawi się kotkiem jak zabawką. Pouczyłam obie, że kotek jest istotą żywą i nie wolno brać go na ręce dla zabawy jak on sobie nie życzy – wykręca się, odpycha, drapie.
Przez ten czas kiedy był u mnie bawił się z innymi kotami, a jak zapragnął wskakiwał mi na kolana. I nie ograniczałam mu jedzenia. Koty jedzą tyle ile potrzebują, a miska z wodą musi być dostępna przez 24 godziny na dobę. Miska z czystą wodą z kranu, miska z suchą karmą, niekolorowaną i nie taką najtańszą. Dodatkowo potrzebna jest miska na mokrą karmę, z puszki lub gotowane, chude mięsko np. z kurczaka. Kuwetę nie możemy posypać żwirkiem jak stolnicę mąką, ponieważ kotek szybko zmoczy go za pierwszym sikaniem i następny raz wchodzi do błotka, albo szuka innego miejsca do załatwienia się np. na podłodze, dywanie. Na każdym opakowaniu żwirku jest instrukcja i należy z niej skorzystać (wsypujemy do kuwety ok. 7 cm żwirku). Zbrylony żwirek wybieramy, dosypujemy w razie potrzeby. Kuwetę myjemy Domestosem (ja to robię raz w tygodniu, ale ja mam jedną kuwetę na 2 koty). Jak mi ktoś mówi, że jego kot załatwia się w inne miejsca niż kuweta zawsze proszę o pokazanie mi kuwety. I przyczyna nigdy nie leżała po stronie kota. Drzwi do pomieszczenia z kuwetą muszą być otwarte (kuweta dostępna 24 godz.), odchody na bieżąco usuwane. Pokazywała mi pani, skarżąca się na kota, że załatwia się po kątach, kuwetę. Kuwetka była malutka, żwirku dosyć dużo, ale co z tego skoro opiekunka nie sprzątała i z sypkiego żwirku zrobiła się skała. Na środku tej skały leżała nieśmierdząca kupa tzn. zrobiona przez kota kilka godzin wcześniej – świeże odchody dają się we znaki. Miałam w swoim domu sporo kotów przygotowywanych do adopcji i nie zdarzyło się, żeby jakikolwiek załatwił się poza kuwetą. Wyjątkiem są malusie kotki wzięte z podwórka. Zdarza się, że kotek nie zna kuwety i załatwi się poza. Wtedy chusteczką papierową wycieram kałużę, wkładam do kuwety, którą stawiam w miejscu gdzie kotek nasikał. I nie ma problemu, kotek pojmuje za pierwszym razem. Zwierzaczków w żadnym wypadku nie karcimy, możemy co najwyżej puknąć się w głowę.

14.09.2013 r. Od 2 dni przy ul. Staffa 9 błąkał się czarny kocurek, około 3 miesięczny, zadbany. Dzisiaj jest bezpieczny w Domu Tymczasowym. Dla pewności został odpchlony i odrobaczony, ponieważ w tym Domu są koty i psy. Kocurek jest bardzo grzeczny, daje się głaskać i nie przeszkadza mu to, że jest chwilowo zamknięty w łazience. Najadł się i śpi. Nie obudził się jak robiłam mu zdjęcie. Jeśli nie znajdzie się właściciel, kotek będzie oddany do adopcji za podpisaniem umowy adopcyjnej z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Legnicy.

Czarny znaleziony