animals

Zaginione

1382353_590135771034143_532865160_n
Przesyłam zdjęcie w załączniku zrobione przed chwilą. Już uspokojona leży na ich „kociej” kanapie. (taka przeznaczona tylko dla nich, z grubą wełnianą narzutą. Ciepło i miękko.

Kotu nic nie jest – nic widocznego.. Jest chyba tylko trochę poobijana…Po paru minutach się uspokoiła i nawet zjadła kilka chrupków (więc musi być ok bo ona nigdy nie odmawia jedzenia). Za dużo nie dawałam żeby sie nie zadławiła.
Dostaliśmy dziś kilka informacji, niestety wsród nich znalazła się też jakaś osoba, która chciała po prostu wyłudzić pieniądze za informacje. No właśnie i tak się skończyło. Po długich negocjacjach Pani życzyła sobie nadal zaliczkę na konto za informację , bez żadnego wiarygodnego dowodu na to , ze nawet jakiegokolwiek kota widziała… A co dopiero , że to nasz. Skończyło się na tym , że nagroda poszła z podziękowaniami do sąsiada, który tak naprawdę najbardziej pomógł w poszukiwaniach. Boli mnie, że ludzie potrafią żerować na kążdym nieszczęsciu, że na ludzkim to już przywykłam , ale na takich sytuacjach to już po prostu poniżej godności. ALe cóż poradzić. Coż zdarzają się i takie hieny. Pierwszy telefon pojawił się koło 15. Pan poinformował, że widział jak Zima spadała wczoraj z okna, że podniosła się i uciekła wystraszona w stronę wejścia do klatki.
Potem dostałam maila z informacją, że ktoś widział jak sąsiad pomaga kotu, którego głowa utknęła w szparze między drzwiami – do chyba starej kotłowni. Drzwi zrobione z blachy więc sąsiad po prostu ją odgiął i kot uciekł do środka. Szukaliśmy jej przez cały dzień ale w środku nic nie było słychać. Udało nam się spotkać żonę owego sąsiada i od niej uzyskaliśmy szczegółowe informacje.
Zostawiłam na tacce trochę jedzenia w nadziei, że może wyjdzie (chcieliśmy sprawdzić wieczorem), a jak nie, to szpara pod drzwiami była na tyle duża, że miałam wejść do środka i sprawdzić . Było niestety podejrzenie, że kot ma poranione plecy od szarpania się. Po 21 wyszliśmy sprawdzić czy jedzenie zniknęło – nic  nie było ruszone więc zrobiliśmy standardowe już kółeczko po osiedlu (przez te dwa dni poznały nas wszystkie osiedlowe koty, niektóre nawet zaczeły przychodzić żeby się przywitać xD). Wracając usłyszałam miauczenie, kiedy ją wołałam, dobiegało właśnie z tej „kotłowni”. Przeszłam przez ogrodzenie z latarką i okazało się , że Zima stoi zaraz koło wyjścia (najwyraźniej dopiero co tam wrociła). Zabraliśmy ją ostrożnie do domu, gdzie odbywa aktualnie kwarantannę przynajmniej do czasu wizyty u weta. To były najgorsze 2 dni ale na szczęscie najgorsze już chyba za nami.
Nie mam talentu pisarskiego więc proszę to opisać własnymi słowami. Dziękuję serdecznie za pomoc zarówno Pani jak i osobom, które prawdopodobnie ogłoszenie na stronie zauważyły.
Aha z wetem już rozmawialismy naszym, idziemy z samego rana na odrobaczanie, odpchlanie i inne badanio-zabiegi. 😉 Teraz Zima już padła i śpi, więc nie ma sensu skoro nic po niej nie widać. Przetarłam ją tylko póki co mokrym ręcznikiem , żeby przynajmniej tego kurzu nie zlizała. No i do rana pewnie będzie spokój, wygląda na wyczerpaną.
Bez nazwy-1
****
Niestety ten kocurek zaginął. Został adoptowany do Bieniowic przez młodą kobietę, która urodziła dziecko. Wrócę do tego tematu!
Do świadomej (zdawałoby się) adopcji trafił piękny kocurek, który najprawdopodobniej stracił swój domek. Nie boi się ludzi, mizia się, jest cudowny. Przybłąkał się do kociego domku przy ul. Gombrowicza z wielkim wrzodem na boku. Po kilku wizytach u weterynarza nie ma śladu po wrzodzie. Został ślad po wytartym futerku w tym miejscu, ale zarośnie. Tak miło, że bezdomnych kotów nie przybywa, że są dobrzy ludzie, którzy chcą stworzyć im rodzinne warunki.

29.05.2013 r. Zaginęła biało-czarna kotka o imieniu Misia. Mieszkała wraz z opiekunami w Legnicy przy ul. Mazowieckiej 1. Opiekunowie szukają kotki od 2 tygodni. Prosimy pomóżcie im znaleźć ukochaną zgubę!

****

W Legnicy, w okolicach ul. Nad Skarpą, Kaczawska, Kręta, zaginęła czarna kotka o imieniu Tequila. Opiekunowie bardzo proszą o pomoc w odnalezieniu jej. Kontakt tel. 723 144 610 lub legnica.toz@gmail.com

****

Po wielu tygodniach intensywnych poszukiwań właścicielka znalazła Misia zastrzelonego, w rowie. Jest w wielkiej rozpaczy i szoku. Misiu miał 14 miesięcy, łagodny, łasił się do każdego, lubił zabawy. Misiu był pieskiem domowym, kochanym przez wszystkich domowników. Właściciele byli w trakcie stawiania kojca dla niego na swojej posesji. Kilka tygodni temu Misiu wydostał się z ogrodzenia i wybiegł na wieś. Nieopodal zabudowań są tereny myśliwskie. Nawet jeśli Misiu wszedł na te tereny to nie oznaczało to, zabicie jego.

Art. 33a. ust. 3 znowelizowanej Ustawy o Ochronie Zwierząt mówi: „Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może podjąć działania zapobiegające wałęsaniu się psów na terenie obwodu poprzez:

1) pouczenie właściciela psa o obowiązku sprawowania kontroli nad zwierzęciem;

2) odłowienie psa i dostarczenie go właścicielowi, a jeżeli ustalenie tej osoby nie jest możliwe dostarczenie do schroniska dla zwierząt; odłowienie i dostarczenie psa odbywa się na koszt właściciela.”

Ktoś kto zastrzelił Misia „dba” o zwierzęta łowne, które są celem, są tarczą. Misiu znalazł się w nieodpowiednim czasie i miejscu. Przez 3 tygodnie leżał martwy w rowie. Czy nie ma obowiązku powiadomić policji, że został zastrzelony pies i czy sumienie osoby, która zastrzeliła Misia jest spokojne i co możemy dla ustalenia faktów zrobić, żeby na przyszłość uniknąć tego typu zdarzeń.

****

Lenka odnalazła się po kilku tygodniach. Była pachnąca i czysta, tak jakby ktoś opiekował się nią. Kotka jest do adopcji i jeśli znajdzie się dobry opiekun, to za podpisaniem umowy adopcyjnej z TOZem może ją przygarnąć do swojej rodziny.

Zaginęła kotka Lenka! Mieszkała przy ul. Mazowieckiej 1 w Legnicy, wychodziła na dwór. Opiekunowie martwią się i czekają na nią. Lenka była w trakcie leczenia weterynaryjnego.

****

05.02.2013 r. zaginęła 2,5 roczna kotka Tita. Dagmara bardzo martwi się o nią i czeka. Pomóżcie szukać kotki. 

Tita zaginęła w miejscowości ULESIE to jest wioska koło LEGNICY oddalona o 3 km także bez problemu mogła do niej dotrzeć albo skierować się w stronę JEZIERZAN. Jeżeli chodzi o Legnicę bezpośrednio wpada na ulicę DZIAŁKOWĄ , SENATORSKĄ oraz w okolice AUCHANA czyli ulica JAWORZYŃSKA. Zaginęła 5 lutego około godziny 20-tej. Była wypuszczana na dwór od 3 miesięcy zawsze kiedy chciała się załatwić i wracała po krótkim czasie. Nie opuszczała podwórka. Nie jest też kotką ufną. Jest bardzo do mnie i mojego narzeczonego przywiązana. Wychowała się w Krakowie na mieszkaniu, a teraz zjechaliśmy do domu bo skończyliśmy studia. Bardzo dziękuję za pomoc.. mam nadzieję że się znajdzie. Nie ma minuty bym o niej nie myślała :(:(

61468_417858011620946_206853036_n.jpg

****

Jest  dobrze, piesek odnalazł się!

W dniu 23.01.2013 r. około godziny 21, w okolicach ulicy Jaworzyńskiej 31/35 zaginął pudel miniatura maści białej, czarne oczka, ostrzyżony króciutko „na baranka”, na głowie pozostawiona dłuższa grzywa i puszysty ogonek, bardzo zadbany . Samiec, wiek około 1,5 roku, reaguje na imię Karen. Pies nie miał na sobie żadnej obroży.
Jeżeli ktoś odnajdzie psa, bardzo proszę o pilny kontakt !

numer: 537 090 936

****

06.04.2013 r. Kilka dni temu Opiekunka bezdomnej Kici dostała informację, że kotka przebywa na działkach za Przychodnią Lekarską przy ul. Biegunowej. Całą i zdrową Kicię pomogli przewieźć na swoje stare śmieci szlachetni ludzie, którzy dokarmiają koty, w tym „zagubioną w noc sylwestrową”. Serdeczne dzięki za zainteresowanie. Plakaty i odświeżane ogłoszenia z informacjami zrobiły swoje. Ogłaszajmy swoje zagubione zwierzęta, to nic nie kosztuje.

Zaginęła około 3 letnia biała kotka z czarnymi plamami na grzbiecie, o imieniu Kicia. Nie wróciła do swojego domku na balkonie, przy ul. Świętokrzyskiej 4 w Legnicy, po nocy sylwestrowej w dniu 01.01.2013. Kotka w ciągu dnia przebywała w sklepiku warzywnym przy ul. Izerskiej. Możliwe, że weszła do jakiejś piwnicy przez otwarte okienko, które w tej chwili jest zamknięte. Proszę posprawdzajcie swoje piwnice, suszarnie, pralnie, wózkownie, zwłaszcza na osiedlu „Piekary” A. Opiekunka bardzo martwi się o kotkę i tęskni za nią. Kontakt: Wanda 502 548 110

****