animals

Kaja z Piotrowic

04.05.2014 r. Kaja wychodzi na długie spacery. Prezentuje się znakomicie, jak przystało na owczarka niemieckiego.

20140503_200145_resized

Kaja bez ubranka, coraz bliżej adopcji. Prosimy o pomoc w znalezieniu dobrego miejsca dla suni, żeby już nigdy nie musiała jeść namoczonego chleba w wodzie, kości bez mięsa – dokładnie obgryzionych przez domowników, żeby miała pomoc weterynaryjną w razie choroby oraz czułość i odpowiedzialność domowników.20140502_130919_resized

Kaja przygląda się Tadeuszowi. Jest piękna. Zaniedbanie jej, pozbawianie opieki weterynaryjnej wcześniejszych opiekunów nie będzie widoczne. 20140501_103000_resized

27.04.2014 r. Kilka razy w miesiącu Aneta lub Magda odwiedzały Kaję zawożąc jej dużą pakę dobrej karmy – na miesiąc. Kaja wracała do zdrowia i estetycznego wyglądu po mału, ale piękniała. Kilka dni temu, przy wizycie u Kai, wolontariuszki zauważyły apatyczne spojrzenie, brak zainteresowania otoczeniem i natychmiast podjęły decyzję o wizycie u lekarza weterynarii. Opiekunowie potwierdzili, że Kaja jest obojętna, nie ma apetytu i jest osowiała (o weterynarzu nie pomyśleli lub o powiadomieniu nas – opiekunów zastępczych). Po zbadaniu przez lekarzy weterynarii z Lecznicy „Arka” przy ul. Grunwaldzkiej podjęta została decyzja o natychmiastowym zabiegu sterylizacji z powodu ropomacicza, ratującym życie Kai.

Zabieg odbywał się w późnych godzinach wieczornych. Kaja czuje się znakomicie, jest po raz pierwszy w życiu w czystym otoczeniu. Sunia nie wróci już do tamtych ludzi – opiekunów?Bardzo prosimy o pomoc w spłacie kosztów leczenia suni i w kupnie dobrej karmy. Proszę o wpłaty na nr konta z dopiskiem „Kaja” 10 2030 0045 1110 0000 0188 7060

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Legnicy, ul. Złotoryjska 50/1, 59-220 Legnica

lub w biurze organizacji przy ul. Złotoryjskiej 50/1 w Legnicy. Można też przynieść ze sobą dobrą karmę dla Kai. Z góry serdecznie dziękujemy.

20140427_190638_resized 20140427_190631_resized 20140427_190622_resized 20140427_190616_resized 20140427_190707_resized

25.03.2014 r. Kaja przemienia się w pięknego psa. Sierść odrasta, nie jest głodna – dzięki wsparciu naszych przyjaciół. Kaję co kilka dni odwiedza wolontariuszka, wyprowadza na spacer, sprawdza legowisko, rozmawia z właścicielem o jego obowiązku względem suni. przemiana Kai

25.02.2014 r. W sobotę 22 lutego wybrałyśmy się do Kai z dużym workiem karmy Pedigree. Kai pomału odrasta sierść, ale gdyby była w dobrych rękach wyglądałaby dużo lepiej. Kaję przydałoby się wykąpać, dosłownie. Dobry szampon i dużo ciepłej, bieżącej wody. Może ktoś z Państwa zafundowałby psinie kąpiel w salonie dla zwierząt. Kontakt 694 915 980 i konto naszej organizacji

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Legnicy, ul. Złotoryjska 50/1, 59-220 Legnica

Bank BGŻ S.A. O/Legnica 10 2030 0045 1110 0000 0188 7060 z dopiskiem „Kaja”Kaja2 Kaja7 Kaja11 Kaja12 Kaja13 Kaja14 Kaja15

25.01.2014 r. Wczoraj odwiedziłyśmy Kaję. Sunia ma się lepiej. Jak zwykle, Magda ugotowała pyszne jedzonko, zabrała ze sobą piłeczkę do zabawy dla Kai. W czasie, gdy sunia była na spacerze uprzątnęłyśmy budę i teren kojca.Kaja 3 kontrola Kaja 3 kontrola1 Kaja 3 kontrola2 Kaja 3 kontrola3 Kaja 3 kontrola4 Kaja 3 kontrola5

18.01.2014 r. Wczoraj byłyśmy z wizytą kontrolną u Kai. Gospodarzy nie było w domu, ale telefonicznie uzyskałyśmy pozwolenie na wejście do kojca.  Kaja była zadowolona, uradowana. Dostała ogromną porcję drobnego makaronu z mięsem, a właściwie mięsa z makaronem. Nie miałyśmy smyczy, więc pasek, z torebki Zosi, zaczepiłyśmy do obroży suni i wyprowadziłyśmy ją na spacer. Kaja jest bardzo silna, ciągnie jak koń. Na podwórku poskubała sobie trawy. W czasie, kiedy Kaja była na spacerze uprzątnęłyśmy z grubsza teren posesji. Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale najpierwszą rzeczą jest codzienne sprzątanie odchodów suni. Ona sama tego nie zrobi, a chodząc po tym brudzi łapy, a potem drapiąc się po skórze roznosi zarazki. Skóra nie goi się tak łatwo, potrzebuje higieny. W drodze do domu zastanawiałyśmy się czy nie zafundować Kai kąpieli, ale z drugiej strony jak ma wrócić do nie sprzątanego kojca? Pomyślimy, a może ktoś z Państwa ma pomysł na poprawę warunków suni. Podłoże w kojcu -ziemia, jest zawsze mokre, może wyłożyć zwirkiem? Proszę o propozycje – 694 915 980 lub legnica.toz@gmail.com2 kontrola1 2 kontrola3 2 kontrola12 2 kontrola14 2 kontrola16 2 kontrola20 2 kontrola21 2 kontrola11

10.01.2014 r. Wróciłyśmy z Piotrowic podbudowane. Kaja wygląda nieznacznie lepiej, ale łańcuch zdjęty, buda umieszczona w budynku gospodarczym, ocieplona styropianem i wyłożona miękkim materacykiem, ogrodzenie naprawione. Przyjechałyśmy bez zapowiadania i widać dobrą wolę opiekunów Kai. Sunia dostała tabletkę na odrobaczenie, zakropiona na kark Fyprystem na pasożyty skóry (pchły, wszoły , kleszcze), dostała pyszne gotowane jedzonko i dobrą suchą karmę. A wszystko to za sprawą Magdy, sekretarz naszej organizacji. Wcześniej od nas, do Kai przyjechał Sławomir Tęcza, podinspektor ds. ochrony przyrody, zwierząt i rolnictwa z Gminy Chojnów, z lekarzem weterynarii z Chojnowa, Kazimierzem Rabiejem. Pan dr zapowiedział pochylenie się nad pieskiem i stosownie do możliwości objęcie go leczeniem. Opiekunowie Kai nie odrzucają pomocy, słuchają rad, które mają poprawić życie suni. Z tą rodziną współpracuje się dobrze. Będziemy doglądać jej i przekazywać swieże wiadomości zainteresowanym losem Kai.20140110_142837 20140110_142832 20140110_141127 20140110_141059 20140110_132208DSCN4514 DSCN4517 DSCN4518 DSCN4521 DSCN4523

03.01.2014 r. Dzisiaj ekipa sprawdzająca warunki bytowe psa w Piotrowicach koło Chojnowa potwierdziła zgłoszenie złych warunków czworonoga. Są takie miejsca ciągle jeszcze, a na wsiach przede wszystkim, że pies nie stanowi dobra żywego, nie mówiąc już o przyjaźni z nim. A żywa istota też potrzebuje lekarza, choroby dotykają przecież i zwierząt, tylko szkoda wydawać na nie pieniądze skoro mają tylko poszczekać, gdzieś pod zapadającą się komórką. Szkoda jedzenia, bo darmozjad, żadnego pożytku z niego? To po co komu pies? Czy nie lepiej oddać w dobre ręce i mieć czyste sumienie. Co w głowach i sercach ludzi nieczułych na widok głodnego i wyłysiałego, przez pasożyta skóry, psa. Jego pełne smutku spojrzenie, błagające o jedzenie i o co jeszcze? Pomóżmy temu psu, on nie jest nikomu tam potrzebny, bo gdyby było inaczej jego opiekunowie zdjęliby mu łańcuch, widać na zdjęciu, że ciężki i pozwolili przebywać bliżej domu. Pies jest towarzyszem człowieka. Potrafi zaprzyjaźnić się na dobre i złe. Nie ma przyjaźni człowieczej, bo my kierujemy się interesem, a pies jest bezinteresowny. Nie zasługuje na poniewierkę, zasługuje na lepsze życie, na dobre życie. Pomóżmy mu. Kontakt: 662 701 550 lub legnica.toz@gmail.com  20140103_14464020140103_140921 20140103_140932 20140103_140946 20140103_140951 20140103_141555 20140103_141559 20140103_141603 20140103_144622 20140103_144712 20140103_144720

Magda, sekretarz naszego oddziału postawiła Kai obiad. Zawiozła koce i styropian do ocieplenia budy. W przygotowaniach towarzyszył pies Tadeo20140102_222119_resized 20140103_000803_resized20140103_000127_resized