animals

Potrącony pies

02.06.2013 r. Wczoraj przed godz. 16,00 do biura TOZu przy ul. Złotoryjskiej 50/1 w Legnicy przyjechała para młodych ludzi – Katarzyna i Łukasz Wieczorkowie z potrąconą przez samochód sunią, którego kierowca oddalił się pozostawiając zdezorientowaną bo uderzoną w głowę (miejsce zdarzenia ul. Wrocławska w Legnicy, na wysokości Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego, gabinetu weterynaryjnego dra Legienia). Zabrali ją prosto z ulicy do swojego samochodu, pomimo tego, że była psem zaniedbanym (to może żaden wyczyn, ale rzadko praktykowany). Wczoraj była sobota, było już po godzinach pracy weterynarzy, którzy zwykle w tym dniu pracują do 13 czy 14-tej. Gotowość do przyjęcia potrąconej suni podjął dr Zarzecki z lecznicy przy ul. Grunwaldzkiej. Niestety, po diagnozie lekarz zdecydował o eutanazji pieska ze względu na obrażenia głowy. Bardzo przykro nam z tego powodu. Młodzi ludzie, którzy zabrali psa z miejsca zdarzenia zapłacili za wszystko i przekazali na rzecz naszej organizacji 300 zł. Zapewniali, że gdyby udało się uratować sunię zabraliby ją ze sobą.

Katarzyna i Łukasz, tak jak wszyscy, dokądś jechali, mieli plan dnia, a mimo to nie wahali się zatrzymać i pomóc potrąconemu psu. Kto jeszcze tak by postąpił? Pewnie większość z nas nie zatrzymałaby się np. usprawiedliwiając to brakiem czasu, a tak naprawdę z powodu zwykłego nie radzenia sobie w takich sytuacjach i być może wydatkami. W wypadkach drogowych, w których poszkodowane są zwierzęta bez opiekunów, bezdomne – powiadamiamy Straż Miejską, organizację pomagającą zwierzętom lub sami zawozimy zwierzę do lekarza weterynarii, żeby jak najszybciej zwierzę otrzymało pomoc.

Kasiu, Łukaszu – dziękujemy za odpowiedzialne zachowanie się i okazanie serca. Suni nie udało się uratować, ale bez Waszej pomocy ona cierpiałaby o wiele dłużej.