animals

Historia Kropki

21 sierpnia 2013 r. Kropka została wysterylizowana. Przekonałam właściciela, że tak trzeba, bo Kropka nie będzie miała więcej szczeniąt. Umówione było, że jeśli właściciel nie zechce zapłacić za zabieg to w kilka osób złożymy się – włącznie z lekarzem weterynarii, który od samego początku liczył zabieg w promocyjnych cenach. Na osoby naprawdę biedne, które liczą każdą złotówkę – nie trwoniąc na papierosy i alkohol, kochające zwierzęta, społeczeństwo nie zwraca uwagę. Oni dają sobie radę i zwierzęta są dobrze utrzymane. Ja swoją uwagę na Kropkę zwróciłam dlatego, że była szczenna i jej właścicielem jest człowiek nie stroniący od alkoholu (tak w ogóle, sunia u niego krzywdy nie ma). Dlatego postanowiłam zaopiekować się szczeniakami, oddałam w dobre ręce na umowy adopcyjne, a Kropkę wysterylizować za pełną opłatą – najwyżej nie wystarczy na picie. Udało się. Właściciel zapłacił za zabieg do rąk lekarza weterynarii.

Zdjęcie: 21 sierpnia Kropka została wysterylizowana. Przekonałam właściciela, że tak trzeba, bo Kropka nie będzie miała więcej szczeniąt. Umówione było, że jeśli właściciel nie zechce zapłacić za zabieg to w kilka osób złożymy się - włącznie z lekarzem weterynarii, który od samego początku liczył zabieg w promocyjnych cenach. Na osoby naprawdę biedne, które liczą każdą złotówkę - nie trwoniąc na papierosy i alkohol, kochające zwierzęta, nie zwracamy uwagę. Ja swoją uwagę na Kropkę zwróciłam dlatego, że była szczenna i jej właścicielem jest człowiek nie stroniący od alkoholu (tak w ogóle, sunia u niego krzywdy nie ma). Dlatego postanowiłam zaopiekować się szczeniakami, oddałam w dobre ręce na umowy adopcyjne, a Kropkę wysterylizować za pełną opłatą - najwyżej nie wystarczy na picie.

Dexter (imię nadane przez Opiekunów adopcyjnych) został zabrany do Domu Stałego pod koniec lipca. W obu przypadkach pieski mają Domki z ogródkiem i co najważniejsze są akceptowane i kochane.

Kropka i jej dzieci 006

Kropka i jej dzieci 008
Od lewej – Dexter i Suzi

Nadszedł czas adopcji. Znałam już rodziny, które zaadoptują maleństwa na umowy adopcyjne Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami O/Legnica. 21 lipca do Domu stałego i kochających przyjaciół zwierząt poszła sunia. Dostała imię Suzi. Doskonale radzi sobie i została zaakceptowana przez Bellę – jamniczkę, od roku mieszkającą w domku z ogródkiem Stasi i Agnieszki. 

Kropka i jej dzieci 013

Kropka urodziła swoje maleństwa 18.06.2013 r. Powiedziałam właścicielowi, że musi opiekować się szczeniaczkami, a przynajmniej nie przeszkadzać Kropce w wypełnianiu obowiązków mamy. Posłuchał, przestali do niego przychodzić koledzy. Byłam w kontakcie z lekarzem weterynarii, który wyznaczył wizytę kontrolną Kropki i jej dzieci na 9 lipca. Byliśmy – ja i właściciel ze zwierzakami. Miśki i ich mama zostały odrobaczone i odpchlone.

Kropka i jej dzieci 010

15.05.2013 r. Kropką zainteresowałam się kiedy była szczenna. Codziennie dokarmiałam ją, żeby maluszki urodziły się zdrowe. Właściciel nadużywa alkoholu, ale opiekuje się zwierzakami. Co prawda nie tak jak byśmy chcieli, ale z nasza pomocą damy radę. Zabrać zwierzaka to żaden wyczyn, ale znaleźć dla niego dobry Dom to już wysiłek. Znawcy tematu mówią, że pomagam pijakom, a ja pomagam psom. Jeden jest stareńki i gdzie mu będzie lepiej. U nich może nie dojada, ale ma dom i nikt go nie kopie – na pewno! Sunia Kropka niedawno urodziła 2 szczeniaki – są pod moją opieką. Po wykarmieniu maluchów oddałam je do sprawdzonej adopcji. Mam kontakt z rodzinami, które zaadoptują szczeniaki, zresztą to są moi znajomi. Namawiam właściciela na sterylizację Kropki, raz mówi tak, innym razem, że nie. Lekarz weterynarii określił czas zabiegu na koniec sierpnia. Muszę się starać, żeby właściciel nie tylko zgodził się na sterylizację, ale i za nią zapłacił. Nie ma nic za darmo.