animals

Amstaffy

01.03.2014 r. Amstaffki już w Domkach ze swoimi przyjaciółmi – ludźmi. Opiekunowie są zachwyceni łagodnością piesków (amstaffek i amstaffka mają innych Opiekunów). Najważniejsze, że żaden dziad nie będzie im ubliżał – od takich i owakich. Życzymy powodzenia pieskom i ludziom.amstaffek w domuamstaffka Faza w domu1 amstaffka Faza w domu

20.02.2014 r. 18 lutego sprawdzałyśmy wykonanie zaleceń, które opiekun dostał do wypełnienia 27 stycznia. Postawił nową budę dla suni, nałożył słomy, ale łańcuchów nałożonych na szyję psów nie zdjął, nie zamienił na obroże. Właściciel burczał pod nosem, że zaraz to zrobi, ale zdeterminowana Aneta kazała natychmiast przynieść piłkę do metalu i rozciąć łańcuchy. Jedną obrożę dostał właściciel poprzednim razem, ale zbagatelizował sprawę i nie zastosował się do naszych zaleceń. Przez ocierający się po szyjach psów łańcuch porobiły się rany. kontrola14 kontrola kontrola1 kontrola2 kontrola3 kontrola4 kontrola5 kontrola6 kontrola7 kontrola8 kontrola9 kontrola10 kontrola11 kontrola12 kontrola13

19.02.2014 r. Amstaffek pojechał do adopcji, do ludzi. Będziemy przyglądać się jak radzi sobie w nowym otoczeniu, na razie jest zagubiony i zlękniony.kontrola

28.01.2014 r. Wczoraj sprawdzaliśmy zgłoszenie, które dotyczyło dwóch amstaffów z Jezierzan, Gmina Miłkowice – 5 letniej samicy i 1,5 rocznego samca, który jest dzieckiem suni. Fizycznie psy (oczywiście na nasze oko) nie wyglądają źle, ale miejsce bytowania jest w stanie fatalnym. Panuje tam ogólny bałagan. Zaproponowałam właścicielowi, żeby tak na chwilę, w samych kalesonach, wsunął się w norę, w której „odpoczywa” pies. Zwierzę cierpi zimno tak jak ludzie i obowiązkiem właścicieli jest zapewnienie im dobrych warunków bytowania, a jak nie wiemy jakie to warunki, postawmy się na ich miejscu. Szybko przyjdą nam dobre rozwiązania. Syn właściciela przyprowadził do domu amstaffkę, ale za pracą jeździ za granicę i nie ma czasu opiekować się psami (synku, może sypniesz rodzicom groszem na poprawę życia psom?). Pieski nie są spuszczane z łańcuchów, nie ma kto zabierać ich na spacer. Uszczelniliśmy suni norę pod klatką z królikami, wkładając pod spód gruby styropian, uszczelniając też nim boki. Wyłożyliśmy legowisko polarową, ciepłą kurtką. Magda ugotowała mięso z makaronem i marchewką, które z przyjemnością pieski zjadły. Opiekun psów wyraził wolę oddania ich do adopcji, od ręki. Szukamy, więc Domów dla piesków. One nie są agresywne. Prosimy naszych przyjaciół, obrońców zwierząt, o pomoc. 20140127_152346_resized 20140127_152433_resized 20140127_152504_resized 20140127_152519_resized 20140127_160148_resized 20140127_160312_resized 20140127_162625_resized 20140127_152510_resized 20140127_154807_resized 20140127_154758_resized