animals

Alf – Cygan

15.10.2014 r. – Sprawa została zakończona. Wyrok zostanie odczytany 17.10.14 r. o godz. 14  w Sądzie                                Rejonowym w Legnicy.
22.07.2014 r. Przed Sądem Rejonowym w Legnicy odbyła się sprawa karna przeciwko Antoniemu B. o znęcanie się nad psem, którego był właścicielem. Znęcanie się polegało na tym, że utrzymywał psa w stanie rażącego zaniedbania – z nieleczoną chorobą, na łańcuchu od szczeniaka, nieodpowiednie odżywianie, bez stałego dostępu do świeżej wody, nieocieplona i niewygodna buda – co wg ustawy o Ochronie Zwierząt, art. 6, ust. 2 stanowi znęcanie się nad zwierzęciem.

04.02.2014 r. Dzisiaj musiałam z Magdą podjąć jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu.

Tydzień temu, wracając ze sklepu z artykułami metalowymi przy ul. Ziemowita w Legnicy, obserwowałam podwórza, zwracając uwagę na warunki w jakich żyją pieski. Moją uwagę przykuł pies, który uwiązany był łańcuchem do budy. Weszłam na podwórze, rozmawiałam z właścicielem pieska.

Pies był wychudzony, tylko głowa świadczyła o jego wielkości. Jego ruchy były nieskoordynowane, późniejsze badanie wykryły u niego zwyrodnienie kręgosłupa (pies od szczeniaka na uwięzi), jedno jądro było wielkości dwóch moich pięści, zaćma. Na ziemi stały dwa brudne garnki. W jednym z nich była zamarznięta woda, a w drugim ziemniaki z czymś, co nie przypominało mięsa. Pies wąchał, ale tego nie jadł. Zobaczyłam, że buda jest nieocieplona, więc zaproponowałam, że przyniosę styropian. Musiałam długo przekonywać właściciela, aż wreszcie się zgodził. Wyłożyłam styropianem podłogę w budzie. Dostałam pozwolenie na odwiedzanie Cygana. Przynosiłam mu dużo mięsa z ryżem lub makaronem, zjadał wszystko łapczywie.

Przekonywałam też właściciela, żeby uwolnił Cygana, mówiłam o zapisie w ustawie o Ochronie Zwierząt, art. 9, ust.2, ale właściciel był uparty, a nawet uważał, że nikt mu nie udowodni trzymanie psa na łańcuchu przez całą dobę. Prosiłam codziennie i wyprosiłam. Właściciel wkurzony znowu moją wizytą, z pełnym garnkiem mięsa z ryżem i ciepłą wodą w plastikowej butelce, powiedział, żebym sobie zabierała Cygana i więcej nie chce jego widzieć. Kupi sobie innego bo ten już jest stary, ma chyba 17 lat. Uświadomiłam właścicielowi, że jest projekt ustawy zakazujący trzymania psów na łańcuchu i lada moment stanie się to faktem. – No to nie będę miał psa w ogóle, odpowiedział.

W poniedziałek zabrałyśmy Cygana, najpierw do Magdy, żeby wykąpać, a potem do mnie na wydobrzenie. Tak cieszyłyśmy się, że pies nareszcie jest wolny, że nie będzie głodny. Zaczęłyśmy natychmiast działać. Wizyta w gabinecie weterynaryjnym i konieczność wykonania RTG klatki piersiowej. I właśnie wyszło to zwyrodnienie kręgosłupa, powiększenie wątroby, powiększenie naczyń krwionośnych serca. Pani dr zaleciła badanie krwi i USG, z którego wyszło, że Cygan nie tylko ma guza jądra, ale i wątroby i to znaczny. Decyzja o eutanazji, ponieważ dla Cygana nie ma ratunku. Można przedłużać jego życie, a może cierpienie. Piesek był w narkozie i decyzję trzeba było podjąć niezwłocznie. Magda nie dała radę, ja musiałam podejmować wielokrotnie takie decyzje jako właściciel i jako opiekun. Ostateczna decyzja o uśpieniu zwierzaka należy do właściciela lub opiekuna zwierzaka, ale najpierw poparta jest diagnozą i rokowaniami lekarza weterynarii.

Tak było nam żal, że za późno zauważyłyśmy tego staruszka, że nie możemy mu pomóc. Znałyśmy go tydzień, a ryczałyśmy jakby był z nami od zawsze. Wierzyłyśmy, że poprawimy jego los, że nie będzie głodował, dostanie dobrą karmę i opiekę. Niestety!

Właściciel nazwał go Cygan, my dałyśmy mu na imię Alf (żeby imię już nigdy nie kojarzyło się pieskowi z głodem, łańcuchem itp.). Był dużym pieskiem przypominającym alaskana, ważył 30 kg., a powinien przynajmniej 40 kg. Alfku, piesku kochamy Cię, a Justysia  Magdy najbardziej! 20140203_150615_resized_1 20140203_150626_resized_1 20140203_150702_resized_1 20140203_150717_resized_1 20140203_150724_resized_1 20140203_150747_resized_1

Obroża Cygana20140203_154518_resized20140203_154502_resized

Kąpiel. Zużyłyśmy 3 szampony przeznaczone dla psów, a z sierści Alfa dalej spływała brudna woda. Alf poddawał się zabiegom pielęgnacyjnym bez problemu. Ten piesek był zrezygnowany, już życie nie miało przynieść mu nic dobrego. Nie szczekał, nie użalał się. Taki duży, kochany misiu. Bestie zamyka się w kojcach, a takie misie uwalnia.20140203_154357_resized 20140203_154403_resized

20140203_160125_resized 20140203_160133_resized_1 20140203_162756_resized_1

Czerwona kokardka na szczęście! 20140203_165112_resized 20140203_165118_resized20140203_201129_resized 20140203_201254_resized

Guz jądra, tak wygląda. Zdjęcie robione przed zabiegiem w gabinecie weterynaryjnym.20140203_182420_resized