animals

Koty z Marsa

28.01.2014 r. Napisali do naszej organizacji Elżbieta i Dariusz z prośbą o wsparcie mieszkańców bloku przy ul. Marsa i dobrą wolę w umożliwieniu opieki nad kotami zmarłej Pani, która opiekowała się nimi. Kochani, te koty są do głaskania, nie boją się ludzi. Gdyby kotki trafiły do fajnych, odpowiedzialnych Domków dyłoby jeszcze lepiej. Pomyślcie o tym i do dzieła:

„Opiekunka kotów zmarła. Koty pilnie potrzebują domu, a teraz chociażby klapki w okienku aby mogły swobodnie wchodzić i wychodzić z piwnicy. Na zewnątrz są dokarmiane, można podać leki. Gdy znów jakiś zły człowiek zamknie okno, a nie uda się wejść do piwnicy, koty zginą z głodu, a te, które pozostaną na zewnątrz zamarzną. One zimą nigdy nie przebywały poza domem.! Teraz są zagubione, osamotnione, brakuje im  ciepłego domu i właściciela, który by głaskał, któremu można by pomruczeć. Czy ktoś może pomóc, przygarnąć, na powrót obdarować ciepłem swojego domu?

Są to cztery koty – trzy kotki po sterylkach (jedna ok 2,5 roku, dwie starsze) i jeden kocur – wykastrowany, ale chory (przewlekłe problemy z oczami, miał operacje, teraz dodatkowo słyszalne przeziębienie, katar, ciężki , chrypiący oddech. To trwa od dawna raz z większym, raz z mniejszym nasileniem.Tak, koty są raczej oswojone. Znam je wszystkie od ok. dwóch lat. Pomagałam właścicielce w serylkach i codziennym karmieniu, przybiegają do mnie, chętnie poddają się pieszczotom. Zresztą teraz bardzo tęsknią za codziennym kontaktem z człowiekiem, za głaskaniem, przytulaniem, ciepłym domem, miękkim posłaniem. Do piwnicy, na dwór, wychodziły wtedy gdy było ciepło i latem. Co prawda od prawie roku ich właścicielka często przebywała w szpitalach, ale po powrocie znów wracały do domu na ciepły kocyk. Teraz jest im naprawdę ciężko.Mogę im poświęcić kilka minut (jeśli znajdzie się ktoś życzliwy i otworzy mi drzwi), bardzo się w tym czasie garną do pieszczot. Zostawiam im jedzenie, wodę. Jeśli będzie zamknięte okno zaczną załatwiać się w piwnicy, a to będzie dodatkowy argument dla przeciwników kotów. Otwarte okienko natomiast to też dla większości problem bo rzekomo wieje(!). Gdyby udało się choć na teraz z tą klapką w oknie, byłoby i kotom i dokarmiającym dużo łatwiej. Codziennie jestem jednak pełna obaw co zastanę  w piwnicy? Obawiam się złych ludzi, tych niestety jest wciąż znacznie więcej.” Kontakt 606 182 474 lub legnica.toz@gmail.com

KocioP1150669 P1150671 P1150673 P1150711 P1150713 P1150714

RudaP1150676 P1150681 P1150695 P1150700 P1150702 P1150703 P1150705

SałatkaP1150677 P1150678 P1150683

SzaraP1150691 P1150692 P1150708P1150669