animals

Bryś

Wołają na mnie Bryś. Nie wiem, czy to ładne imię? Kiedyś miałem dom, ale któregoś dnia moi państwo mnie wyrzucili. Do dzisiaj nie wiem dlaczego. Poszedłem więc sobie w świat. Siedziałem przed supermarketem, czasem wchodziłem do środka, bo było zimno, ale stamtąd też mnie wyganiali, a przecież mam niecały rok i sam sobie nie poradzę. Na szczęście znalazła mnie pewna pani i zaniosła do doktora, bo się trochę z tego zimna i głodu pochorowałem. Teraz jestem już zdrowy, tylko nie mogę mieć dzieci, bo mnie wykastrowali. Czasem jeszcze trochę się boję, bo mnie kiedyś ktoś uderzył, ale nie przestałem lubić ludzi. Uwielbiam, kiedy ktoś mnie przytuli. Mogę sobie wtedy pomruczeć i spokojnie zasnąć. Umiem korzystać z kuwety, mam książeczkę zdrowia, jestem odpchlony, odrobaczony, nie rozrabiam za bardzo, chociaż lubię się trochę pobawić, bo przecież jestem jeszcze dzieckiem. Ale obiecuję, że będę grzeczny.
Osoba zainteresowana adopcją proszę dzwonić pod numer 517 721 901

Bryś1 Bryś2